Hmm.. właściwie dziwnie mi zaczynać tego posta. Od czego? Z pewnością od najważniejszego słowa: przepraszam.
Nie było mnie 4 miesiące. Tak dawno nic nie czytałam, tak dawno nie pisałam. Ale co się ze mną stało? Co wtedy robiłam i najważniejsze: dlaczego to się stało? Ciekawe czy kogoś to interesuje. Ja mam zamiar to wytłumaczyć.
Ponad cztery miesiące temu poznałam chłopaka. Hahahaha. Chyba mogłabym o tym napisać książkę, ponieważ nie jest to krótka historia, wiec tylko Wam to streszczę. Otóż ten oto chłopak nauczył mnie innego życia. Czy lepszego? Hmm.. z pewnością ciekawszego.
Kiedyś liczyły się dla mnie tylko książki. Książki, blog i nauka.. Moje życie było bardzo proste. Teraz jest inaczej.
Imprezy, znajomi, drużyna piłkarska chłopaków, która stała się moim domem.. Uzależnienie od przeklętego facebooka, bez którego nie wytrzymam nawet dnia. Dlaczego? Bo wtedy mam kontakt z przyjaciółmi..
Tak. Moje życie już nigdy nie będzie takie samo. Pierwszy chłopak, pocałunek, alkohol.. Wszystko było dla mnie nowe.
Wszystko się zmieniło.
Moje życie się zmieniło.
Ja się zmieniłam.
Niedawno mama zrobiła mi awanturę, że przestałam tak nagle czytać. Że liczy się dla mnie tylko to, aby w weekend spotkać sie ze znajomymi, aby pojechać z nimi na jakąś imprezę.. Powiedziała, ze na własne życzenie marnuje sobie życie.. Może miała racje. Nie wiem.
Wiem jedno.
Chcę wrócić.
Z pewnością nie będzie to łatwe, ponieważ nie odwiedzałam żadnych blogów od tylu miesięcy, nic nie czytałam, nic nie pisałam.. ale mam nadzieje, ze znajdą się ludzie którzy mimo wszystko będę tu zaglądać. Postaram się 'ogarnąć' i znów być taka jak kiedyś. Może nie w 100% ale choć trochę..
Zaczynam od nowa.
Witam ponownie i pozdrawiam. <3
Kate
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Super, że wróciłaś ;D
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za udany powrót!
Powodzenia, i czekam na recenzje;)
OdpowiedzUsuńRozumiem twoją absencje na blogu - sama podobnej się dopuściłam. Natomiast uważam że każda zmiana ma w sobie coś dobrego i w życiu trzeba próbować nowych rzeczy.
OdpowiedzUsuńTymczasem trzymam kciuki za powrót i czekam na recenzje :)
no, no, no, alkohol, a nie masz osiemnastki? Nieładnie ;)
OdpowiedzUsuńKażdy musi sobie poużywać życia, blog to tylko dodatek ;) Witamy!
Ja też przestałam pisać z podobnego powodu. Moje życie też zmienił chłopak, ale jestem mu w sumie wdzięczna, bo zaczynałam już wariować zamknięta w swoim własnym świecie. Teraz wypełnia sobą całą przestrzeń wokół mnie i muszę przyznać, że ta znajomość naprawdę wiele mi daje. Nie tylko radości, ale mam to szczęście, że trafiłam na faceta, który naprawdę mnie rozumie i, jakkolwiek banalnie by to brzmiało, wiele mnie nauczył :)Nie zrozum mnie źle, nadal kocham książki ale nie można odstawić całego świata dla czegoś fikcyjnego. Korzystaj z życia, rób co kochasz ale nie przestawaj przy tym trzeźwo myśleć i mnie daj nikomu się zmienić. Tego właśnie Ci życzę- bądź sobą i bądź szczęśliwa :) I powodzenia, nie tylko w sprawie powrotu do blogowania ;)
OdpowiedzUsuńNyx ma racje. Książki i blog są tylko dodatkami. Nie można przez nie olac własnego życia ;)
OdpowiedzUsuńWitamy ponownie :D
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam i czekam na recenzje :D
Trzymam kciuki za pomyślny powrót do blogosfery, ale o życiu codziennym nie można zapominać. Otwórz się na świat, znajomych, książki przecież nie uciekną, a młodość (i wolność i uroda:P) owszem!
OdpowiedzUsuńDziękuję za tak ciepłe przyjęcie. <3
OdpowiedzUsuńNie znam nikogo z Was osobiście ale zawsze uważałam, ze ludzie którzy odwiedzają mojego bloga są niesamowici. :* Miałam rację. ^^
nie mam zamiaru odstawić życia fizycznego na dalszy plan, postaram sie to wszystko ze sobą pogodzić, mam nadzieje, ze mi się uda. ;)
Kate! :* Wróciłaś! :* Nawet nie wiesz, jak się cieszę :) Byłaś pierwszą osobą, z którą nawiązałam kontakt w blogowym świecie... Ah.. To były czasy.. Wspólne urządzanie konkursu, narady ...
OdpowiedzUsuńCóż, szkoda, że odrzuciłaś książki, ale mam nadzieję, że ten chłopak był tego wart :D
Pozdrawiam :*
Witaj! ;* pamiętam te świetne czasy.. Prawie nic o tym nie wiedziałyśmy i nawzajem sobie pomagałyśmy. ;D Nie ma to jak stare, dobre czasy... :)
UsuńNiestety chłopak nie był tego wart, ale mimo wszystko nauczył mnie innego życia, za co jestem mu wdzięczna. ;)
Pozdrowionka. ;*
Ależ oczywiście że każdy był ciekawy :))
OdpowiedzUsuńCieszę się z twojego powrotu(wiem, jak chłopak + alkohol mieszają w głowie) i mimo to mam nadzieję że mamy Cię z powrotem na długo :>
Pozdrowienia, baaardzo ciepłe ! :)
No nareszcie zdecydowałaś się na powrót ;) Wiem mimo, że cały czas z Tobą piszę, to czuję, że odzyskałam choć trochę tej wcześniejszej Kate ;* Bardzo się ciesze z Twojego powrotu ;)) Powodzenia ;*
OdpowiedzUsuń